Błędy, do których nigdy się nie przyznamy.

Ostatnio ciężko się mi było przełamać, aby wylać coś swojego. Być może dzisiaj uda się mi coś poskładać do kupy, aby przekazać coś, co i Wam się spodoba. Nie myślałem jeszcze nad tematem, lecz zaraz coś wymyślę, dajcie mi chwilę…

Może bym napisał coś, co jest że tak powiem „w modzie”, czyli związki i rozstania. Pierwsze co mi na myśl przychodzi to wzajemne zrozumienie. Nie może być czegoś między Wami, jeśli nie potraficie zrozumieć niektórych rzeczy, przykładowo, że ktoś czegoś nie lubi. Nie lubi to nie lubi, chyba proste? Jednak niekoniecznie…
Najczęściej i najgorzej jest wtedy, gdy po prostu każdy ma swoją rację i nikt nie ulega. Czasem trzeba się zastanowić przemyśleć, wczuć się w to, jak czuje się druga osoba. Co jeszcze można? Że tak powiem ” stanąć obok” i popatrzeć jak sytuacja wyglądałaby z trzeciej osoby. Może się to wydawać dziwne, ale dzięki wyobraźni jesteśmy w stanie sobie ułożyć całą sytuacje, przemyśleć. A, i najważniejsze : Najpierw się myśli, później mówi.
Co jest jeszcze istotne? A to, że gdy powstają kłótnie, a na pewno powstają, to nie obwiniać jednej osoby, tylko trzeba pamiętać, że wina leży po obu stronach, niezależnie co się stało. Nie można też wymuszać na kimś, aby przyznał się do błędu. Najlepiej usiąść na spokojnie, złapać się za rękę i mówić, jedna osoba po drugiej, nie przerywać. Podczas takiej rozmowy, nie można obwiniać drugiej osoby, nie można na nią najeżdżać. Taka rozmowa jest po to, aby w spokoju opisać to, co się czuło w danej chwili, gdy podniósł ktoś głos, gdy powiedział niemiłe słowa, gdy zostawił ją samą.
Uczucia – to coś, co działa między Wami. Dzięki temu jesteście razem, bo czujecie coś do siebie. Czujecie, że razem możecie więcej niż w pojedynkę. Ale co jest ważne? NIGDY nie obwiniać tylko jednej osoby. Wina leży zawsze po obu stronach. Pamiętaj, że nikt nie jest idealny, nikt nie jest księciem z bajki, a życie to nie gra, i nie masz w niej siedem żyć. Pamiętaj, jeśli darzysz uczuciem drugą osobę, to nic nie stanie Wam na drodze – żadna osoba, kłótnia, nic a nic, abyście byli razem. Chwile załamania zawsze są, ale na tym to polega, aby dać sobie czas, ochłonąć. Ten czas pozwala przemyśleć wszystko to, co zrobiliśmy źle, co musisz ze sobą poprawić, co pomoże Wam w polepszeniu Waszych relacji i stabilizacji. Nauczy też Was rozwiązywania konfliktów, aby więcej nie doszło do takiej sytuacji.
Być może wyglądam jak desperat, ale może i tak to wygląda. Szczerze, to nie zamierzam ponosić winy sam, Tak jak wspominałem, wina leży po obu stronach, i póki ta druga tego nie zrozumie, nie będziecie w stanie złapać dobrego kontaktu.

Łzy w oczach

Siedząc w kinie swojego życia, gdzie wszystkie miejsca są zajęte, a ja sam musiałem dostawić sobie krzesło. Przybyło ich zbyt wielu. Zaczyna się film, zgasły światła. I wspomnienia powracają, te wszystkie chwile, stare i nowe, wszystkie te, które pamiętam. Wtedy ja sam zaglądam w siebie, a widzowie pękają ze śmiechu na sali. Wtedy nasuwają się pytania o sens życia i śmierci, na które kiedyś nie znałem odpowiedzi, lecz dziś znam. Mając nadzieje że umrę szybko, nie wiedząc po co się żyję… Ten film właśnie pokazuje moją śmierć, gdzie i ja mogę się uśmiechnąć. I w tym momencie Ci wszyscy odwracają się od ekranu i spoglądają na mnie – z przerażeniem.

T. Beksiński

Widząc tłum oceniamy wszystkich tak samo. Będąc jedną osobą z tłumu – stajemy się tacy jak wszyscy.

Dostrzegaj różnicę między ludźmi, którzy rozmawiają z Tobą w wolnym czasie, a tymi, którzy poświęcają swój wolny czas, aby rozmawiać z Tobą. Kiedyś docenisz, jak wiele może dać człowiek samą obecnością czy rozmową. W świecie telefonów, komputerów, facebooka i innych komunikatorów najcenniejszym co możemy podarować drugiej osobie jest swój czas wolny, rozmowa twarzą w twarz i – oczywiście uśmiech. Możemy rozmawiać na co dzień przez telefon, lecz nie będzie to miało takiej wartości jak spotkanie w cztery oczy.

Według Ciebie – czy masz wiele? Czy doceniasz to, co masz, kogo masz i jak żyjesz? Czy doceniasz dach nad głową, pełny brzuch i ciepło domowe? Doceniasz to, że masz tak wielu znajomych? Wyobraź sobie, że inni oddaliby wszystko, aby mieć chociaż w połowie to, co Ty sam posiadasz. Aby nie chodzić głodnym, aby nie lało się na głowę, aby otworzyć się i porozmawiać. Czy to doceniasz? Mając telefon, samochód, pieniądze – czyli nic, to czy wiesz, że to taki „piasek” w naszym życiu? Każdy może mieć ten piasek, łapać i wynosić go garściami. Ale takiego diamentu, jakim jest druga, bliska nam osoba mało kto ma, mało kto taki znajduje. Nie znajdziesz tego diamentu ciągle chwytając za piasek.

Wiesz gdzie jest problem? Już o tym pisałem wcześniej. Problem jest tylko i wyłącznie w Twojej głowie. Więc przestań być w tłumie i stań się sobą. Stań się unikatem pośród tłumu, w którym każdy jest taki sam, w którym każdy goni za tym piaskiem, który Ty możesz mieć w każdej chwili tak jak inni. Goniąc za tym piaskiem, zapominamy o szukaniu diamentu.

Taki paradoks, który ostatnio odkryłem, będąc jedną z takich osób (ahh ta moja skromność) – dlaczego najlepsi ludzie zawsze cierpią? Ponieważ każdy, kto chce być najlepszy, zawsze daje z siebie wszystko i nie prosi o nic w zamian. I przeważnie jest tak, że nikt tego nie docenia. a w zamian chciałbym po prostu się spotkać, po prostu się zobaczyć i porozmawiać. Nie przez telefon, nie przez skype – tylko popatrzeć w oczy i powiedzieć: „Dziękuję że jesteś”.

Przecież wszystko będzie dobrze, i doskonale o tym wiesz.